Jewgienij Klimow został triumfatorem niedzielnego konkursu na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle (HS 134) oraz pierwszym liderem Pucharu Świata 2018/2019. Reprezentant Rosji odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w Pucharze Świata, po skokach na odległość 127,5 m. oraz 131,5 m. Drugie miejsce zajął Stephan Leyhe, a trzecie Ryoyu Kobayashi. Tuż za podium uplasował się najlepszy z Biało – Czerwonych Kamil Stoch.

Po pierwszej serii konkursowej na prowadzeniu znajdował się Jewgienij Klimow, który uzyskał 127,5 m potwierdzając tym samym swoją wysoką dyspozycję. Tuż za nim plasował się Kamil Stoch. Lider Biało – Czerwonych oddał skok na odległość 126,5 m w nienagannym stylu i zajmował drugą pozycję ze stratą 2 punktów do prowadzącego Klimowa. Trzecie miejsce należało do Ryoyu Kobayashiego, który poszybował aż 137,5 m. Japończyk oddał najdłuższy skok całych zawodów, jednak zaliczył podpórkę, co poskutkowało znacznym obniżeniem not sędziowskich.

Na czwartym miejscu plasował się Timi Zajc (126 m), na piątym Antti Aalto (123 m), natomiast szósty był Stephan Leyhe (124,5 m). W czołowej dziesiątce znajdował się jeszcze jeden reprezentant Polski. Piotr Żyła po skoku na odległość 124,5 m. zajmował siódmą pozycję.

Do serii finałowej awansowało pięciu Polaków. Oprócz wcześniej wspomnianych Kamila Stocha i Piotra Żyły, w drugiej serii zobaczyliśmy Dawida Kubackiego (124 m), który znajdował się na dwunastej pozycji po pierwszej serii, Jakuba Wolnego (121 m) i Macieja Kota (116 m). Sztuka awansu nie udała się jedynie Stefanowi Huli. Podopieczny Stefana Horngachera uzyskał 115 m. i pozwoliło mu to zająć dopiero trzydziestą ósmą pozycję.

W drugiej serii finałowej nie było mocnych na Jewgienija Klimowa. Triumfator Letniego Grand Prix 2018 wytrzymał presję i w drugiej serii poszybował 131,5 m odnosząc tym samym swoją pierwszą pucharową wygraną w karierze. Zwycięstwo zdecydowanie należało się Rosjaninowi, który od początku weekendu skakał równo i daleko. Drugie miejsce zajął Stephan Leyhe. Niemiec w swoich dwóch próbach uzyskał odpowiednio: 124,5 m. oraz 130,5 m. Na najniższym stopniu podium stanął Ryoyu Kobayashi (137,5 m. oraz 127 m.)

Niewiele do podium zabrakło Kamilowi Stochowi. Polak niestety nie utrzymał drugiego miejsca zajmowanego po pierwszej serii konkursu. Trzykrotny Mistrz Olimpijski oddał skok na odległość 127 m. jednak obniżone noty za lądowanie spowodowały, że reprezentant Polski spadł na czwarte miejsce. Tuż za Kamilem Stochem uplasował się Timi Zajc (126 m. i 127 m.), a na szóstym miejscu konkurs zakończył Piotr Żyła. Polak oddał skok na odległość 134 m. i awansował z dziewiątej pozycji. W czołowej dziesiątce znalazł się jeszcze jeden podopieczny Stefana Horngachera. Dawid Kubacki (124 m. i 128 m.) zajął ósmą lokatę. Łącznie w czołowej dziesiątce zameldowało się trzech Polaków.

Pozostali reprezentanci Polski zajęli miejsca w trzeciej dziesiątce. Jakub Wolny (121 m. i 120,5 m.) sklasyfikowany został na dwudziestym trzecim miejscu, natomiast Maciej Kot (116 m. i 111,5 m.) zakończył konkurs na dwudziestej dziewiątej pozycji.

Po pierwszym konkursie indywidualnym w Pucharze Świata 2018/2019 prowadzi Jewgienij Klimow przed Stephanem Leyhe i Ryoyu Kobayashim. W Pucharze Narodów natomiast Polska znajduje się na pozycji lidera. Reprezentanci Polski w ten weekend zgromadzili 532 punkty i o 4 punkty wyprzedzają reprezentację Niemiec.

Kolejne zawody Pucharu Świata już w przyszły weekend w fińskiej Ruce (HS 142), gdzie odbędą się dwa konkursy indywidualne.