Czterech polskich kombinatorów norweskich wystartuje w inauguracyjnych zawodach Pucharu Świata, które odbędą się w fińskim Kuusamo. Tuż przed startem sezonu przeprowadziliśmy krótką rozmowę z Wojtkiem Marusarzem. 

Jak ocenisz swoje przygotowania do sezonu oraz aktualną formę?

Przygotowania do zbliżającego się sezonu przebiegały dobrze. Okres letni przepracowałem jak należy, więc myślę że to zaowocuje w tym sezonie.

Jak układa Ci się współpraca z trenerem Dannym Winkelmannem oraz z kolegami z kadry A?

Z trenerem pracuje się dobrze. Co najważniejsze dla nas rozumiemy się i wykonuje jego wszystkie zalecenia. Trener Danny Winkelmann wprowadza dużo nowych rzeczy i to jest dla mnie duży plus.

Najbliższy sezon zapowiada się niezwykle ciekawie. Jakie są twoje oczekiwania oraz cele na najbliższy okres?

Oczekiwania na sezon 2018/2019 to przede wszystkim dobra i równa forma skokowa oraz biegowa, która pozwoli na zdobywanie punktów do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Oczywiście priorytetem w tym sezonie będą mistrzostwa świata w austriackim Seefeld, na które bardzo chciałbym pojechać i godnie reprezentować nasz kraj.

Najbliższe konkursy odbęda się w wietrznym Kuusamo. Czy lubicie startować na tamtejszych arenach sportowych?

Ja zawsze chciałem wystartować w Kuusamo. Będzie to mój pierwszy start tam, więc zobaczymy jak to będzie. Kuusamo jest nieprzewidywalne, nieraz się o tym przekonałem oglądając zawody w telewizji więc wszystko jest tam możliwe.

Co chciałbyś powiedzieć polskim kibicom kombinatorów norweskich przed pierwszymi startami?

Prosimy kobiców aby trzymali kciuki, wierzyli w nas i byli z nami przez cały sezon  oraz dopingowali nas.

Dziękuję za rozmowę