Para taneczna Natalia Kaliszek oraz Maksym Spodyriev to obecnie najlepsi polscy łyżwiarze figurowi, należacy do światowej czołówki. Niedawno w Budapeszcie po raz kolejny w karierze zdobyli złoty medal Mistrzostw Polski, a ich klub AXEL Toruń może popisać się aż czterema medalami w tej imprezie. Przeprowadzlilismy z nimi rozmowę tuż po Mistrzostwach Czterech Narodów, a dla czytelników portalu SportowaZima24 mamy także od sympatycznego duetu świąteczną niespodziankę. Zapraszamy do lektury. 

 

Niedawno zakończyly się Mistrzostwa Czterech Narodów, które były również krajowym czempionatem łyżwiarzy figurowych. Jak ocenicie poziom zawodów w Budapeszcie?

Poziom Mistrzostw Czterech Narodów powoli zwiększa się na sile i mamy wrażenie, że z roku na rok są to coraz bardziej interesujące zawody.

Po raz piąty w karierze zdobyliście złoty medal Mistrzostw Polski, notując bardzo dobry wynik punktowy za oba programy. Co chcecie jeszcze dopracować lub zmienić, aby na imprezach mistrzowskich poprawić swoje życiowe rezultaty?

Naszym zadaniem teraz będzie utrzymanie szczytowej formy i techniki, a skupimy się nad wyrazem artystycznym.

Mamy rok poolimpijski, który dla łyżwiarzy figurowych, a szczególnie w przypadku par tanecznych jest okresem przetasowań i kształtowania się czołówki na najbliższe lata. Czy w tym sezonie ta zasada się sprawdza?

To prawda, po zakończeniu olimpiady wszystko staje na głowie, zaczyna się mały wyścig szczurów, gdzie każdy chce się wzbić w górę. Wiele par z czołówki odchodzi, jak i co roku pojawiają się też nowe pary, co mobilizuje resztę do do pracy by zaistnieć w TOP “10”.

Ile Wam jeszcze brakuje aby w imprezach rangi Mistrzostw Europy i Świata walczyć o medale?

Ciężko powiedzieć ile nam jeszcze brakuje. Na pewno przy wspólnej, ciężkiej i systematycznej pracy jest to dla nas w zasięgu ręki.

Złoty medal Mistrzostw Polski zdobyła Wasza koleżanka z klubu AXEL Toruń Ekaterina Kurakova. Rosjanka występująca w biało – czerwonych barwach swoim występem zrobiła furorę w Budapeszcie. Czy Waszym zdaniem taki transfer podniesie poziom i renomę łyżwiarstwa figurowego w naszym kraju.

Katia jest świetną zawodniczką i mamy nadzieję, że dzięki niej w kategorii solistek Polska zacznie się wybijać.

W tym sezonie od początku swoich startów prezentujecie bardzo wysoką oraz równą formę i praktycznie nie zdarzają się Wam słabsze występy. W których zawodach pojechaliście swoje najlepsze programy? Czy stabilizacja formy na tym poziomie wzmacnia Was psychicznie przed kolejnymi startami?

Pierwsze starty na początku sezonu nie były udane, ale ciężko przepracowaliśmy okres pomiędzy startowy i już z kolejnymi zawodami mogliśmy pokazać swój poziom. Listopad był dla nas bardzo ciężkim, ale udanym miesiącem. Mieliśmy bardzo dużo startów w krótkim odstępie czasowym, co było dla nas sporym wyzwaniem. Ale to tylko pokazało, że jesteśmy w formie i każde te zawody były dla nas udane.