Ryoyu Kobayashi wygrał trzeci konkurs Turnieju Czterech Skoczni, który odbył się na  skoczni Bergisel w Innsbrucku i pewnie zmierza po Złotego Orła. Japończyk nie dał rywalom szans i po skokach na  odległość 136,5 oraz 131 metrów po raz trzeci stanął na najwyższym stopniu podium w niemiecko – austriackim turnieju. Drugi był reprezentant gospodarzy Stafan Kraft, natomiast na trzecim stopniu podium stanął Norweg Andreas Stjernen. Kamil Stoch ukończył zmagania na piątej pozycji. 

Wszyscy kibice zadają sobie pytanie, czy Kobayashi powtórzy wyczyn Sfena Hannavalda oraz Kamila Stoch i w Innsbrucku także zwycięży, a formalność dopełni w Bischofshofen. Pierwszą część założenia została spełniona bezproblemowo. Już w pierwszej swojej próbie Japończyk pofrunął na odległość 136,5 metra i pewnie z przewagą ponad 10 – punktową wyprzedzał Austriaka Stefana Krafta (129,5 metra). Na trzecim miejscu znajdował się Norweg Stjernen, który uzyskał drugą najlepszą odległość pierwszej części zawodów, a więc 131 metrów. Kamil Stoch zajmował siódmą pozycję (126,5 metra), natomiast Dawid Kubacki lądując na 130 metrze zamykał czołową “10”. Do drugiej serii awansował jeszcze Stefan Hula, wygrywając swój pojedynek z Finem Antti Aalto. Odległość 120 – metrowa pozwalała mu zajmować 30 miejsce. Przykrą niespodziankę sprawili natomiast Piotr Żyła oraz Jakub Wolny, którzy po słabych próbach musieli pożegnać się z rywalizacją.

Druga seria zapowiadała się ciekawie szczególnie w walce o podium zawodów. Kamil Stoch i Dawid Kubacki nie mieli jeszcze tak dużych strat i mogli myśleć a awansie. Niestety skok Dawida Kubackiego był słaby, a odległość 116 metrów pozwoliła naszemu skoczkowi uplasować się ostatecznie tylko na 18 pozycji. Kamil Stoch zaprezentował się znacznie lepiej. Z drugiej belki pofrunął na 131 metr, jednak miał małe kłopoty przy lądowaniu. Zawodnik z Zębu awansował po swojej próbie na piąte miejsce. Klasę potwierdził Ryoyu Kobayashi, który lądując na 131 metrze zdemolował swoich rywali. Drugie miejsce także z bardzo duża przewaga zdobył Stefan Kraft (130,5 metra), natomiast trzecie miejsce utrzymał Norweg Andreas Stjernen. Stocha wyprzedził jeszcze Niemiec Stephan Leyhe, uzyskując 127,5 metra. Swojej pozycji nie poprawił Stefan Hula, który zamknął stawkę 30 skoczków występujących w finałowej rundzie (112 metrów).

W klasyfikacji Turnieju Czterech Skoczni nastąpiły spore przetasowania. Na pierwszym miejscu z ogromną przewagą nad rywalami znajduje się Kobayashi. Druga lokatę utrzymał Niemiec Markus Eisenbichler, ale do Japończyka traci już aż 45,5 punktu. na najniższy stopień podium kosztem Dawida Kubackiego awansował Andreas Stjernen, natomiast tuż za nim jest Kamil Stoch, tracący 15,3 punktu. Kubacki spadł na siódmą pozycję, jednak do wyprzedzających go skoczków traci niewiele.

Polacy utrzymali prowadzenie w Pucharze Narodów, ale na dystans tylko 20 punktów zbliżyli się Niemcy. Trzecie miejsce dość niespodziewanie, głównie za sprawą Kobayashiego zajmują Japończycy. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata spadek na 11 pozycję zaliczył Dawid Kubacki, natomiast swoje pozycje (drugą i trzecią) utrzymali Piotr Żyła oraz Kamil Stoch. Ryoyu Kobayashi zgromadził już 856 punktów i drugiego Żyłę wyprzedza aż o 347 oczek.