Dawid Kubacki po raz pierwszy w swojej karierze zwyciężył w konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich. Na Trampolino Dal Ben w Predazzo nie dał rywalom szans i po skokach na odległość 129,5 oraz 131,5 metra zdeklasował rywali. Na najniższym stopniu podium stanął Kamil Stoch, który przesunął się z ósmej lokaty zajmowanej po pierwszej serii. Kubacki przerwał tym samym świętną passę sześciu z rzędu zwycięstw Ryoyu Kobayashiego. 

Nic nie zapowiadało tak szczęśliwego dnia dla polskich skoczków, szczególnie po sobotniej deklasacji rywali przez Kobayashiego. To on zdawał się być faworytem zmagań i walczyć o historyczne, bo siódme z rzędu zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata. Niedzielny konkurs to także jubileusz Kamila Stocha, dla którego były to 300 start w PŚ. Pogoda od początku zmagań nie rozpieszczała, nie udało się rozegrać do końca kwalifikacji i tym samym w konkursie wystartowali wszyscy złoszeni skoczkowie.

Po pierwszej serii prowadził Dawid Kubacki. W dość trudnych warunkach poszybował na odległość 129,5 metra i wyprzedzał o 1,8 punktu Ryoyu Kobayashiego, który skoczył o półtora metra bliżej. Przewaga była by o wiele większa, ale lądowanie Kubackiego pozostawiało wiele do życzenia. Na trzeciej pozycji znajdował się Austriak Stefan Kraft (124,5 metra), a tuż za nim dość sensacyjnie Niemiec David Siegel oraz Japończyk Yukiya Sato. Pierwszy uzyskał 127,5 metra, natomiast Sato wylądował na 124 metrze. Odległość 123 metrów wystarczyła, by czołową szóstkę zamknął Czech Roman Koudelka. Do drugiej serii awansowali wszyscy reprezentanci Polski. Kamil Stoch plasował się na ósmej pozycji, jednak skacząc w najgorszych z czołówki warunkach wylądował na 120 metrze, a do podium tracił  tylko 5,8 punktu. Czternasty był Piotr Żyła (119,5 metra), 27 Stefan Hula (116 metrów), tuż za nim znalazł się Maciej Kot (116,5 metra), a czołową trzydziestkę zamknął Jakub Wolny (116,5 metra).

W drugiej części zmagań rywalom złudzeń nie pozostawił skaczący coraz bardziej imponująco i poprawiający swoją dyspozycję z konkursu na konkurs Dawid Kubacki. Pierwsze zwyciycięstwo w zawodach Pucharu Świata zagwarantował sobie lotem na 131,5 metra, deklasując pozostałych rywali. Na drugim miejscu znalazł się Austriak Stefan Kraft (122,5 metra), który wykorzystał słabszą formę Ryoyu Kobayashiego. Tylko 0.3 punktu za nim znalazł się atakujący z ósmej pozycji Kamil Stoch. Nasz trzykrotny mistrz olimpijski wykorzystał szansę i skokiem na odległość 128,5 metra po raz kolejny w karierze stanął na podium. Kobayashi ostatecznie po próbie na punkt wyznaczający 122,5 metra ukończył rywalizację jako siódmy skoczek konkursu. Japończyka wyprzedzili jeszcze Norweg Robert Johannson (127,5 metra) oraz dwóch reprezentantów naszych zachodnich sąsiadów: David Siegiel (124 metry) oraz Marcus Eisenbichler (133 metry). Do “10” wskoczył również Piotr Żyła, który w drugiej serii uzyskał 127 metrów. Dobrze zaprezentował się także Maciej Kot, awansując na 25 pozycję (127 metrów). Czołową “30” zamknęli Jakub Wolny (125 metrów) oraz Stefan Hula (119,5 metra).

Dawid Kubacki przerwał tym samym serię zwycięstw Ryoyu Kobayashiego, któremu nie udało się poprawić rekordu Adama Małysza. Nasz “orzeł z Wisły” pozostał także współrekordzistą skoczni (136 metrów). W klasyfikacji generalnej za Japończykiem, który uzyskał już w tym sezonie 1092 punkty jest trzech Polaków. Na drugą pozycję wskoczył Kamil Stoch (624 punkty), który wyprzedza o 33 oczka Piotra Żyłę oraz Dawida Kubackiego, który traci do skoczka z Zębu 92 punkty.

Polska powiększyła przewagę nad Niemcami w Pucharze Narodów. W Zakopanem nasi skoczkowie wystartują więc w konkursie drużynowym z żółtymi plastronami liderów. Polacy zgromadzili do tej pory 2277 punktów i o 138 wyprzedzają drugich Niemców. Głównie za sprawą Kobayashiego na trzeciej pozycji plasują się Japończycy (1705 punktów), znacznie dystansując Norwegów oraz Austriaków. Na szóstej pozycji znajduje się reprezentacja Słowenii.

Na koniec troszkę statystyk. Dla Kamila Stocha było to 62 podium w trzysetnym starcie pucharowym oraz czwarte w tym sezonie. Dawid Kubacki na podium stanął również po raz czwarty w sezonie 2018/2019 i po raz siódmy w całej karierze. Po niedzielnym zwycięstwie stał się dziewiątym Polakiem, który wygrał konkurs Pucharu Świata.  Liczba podiów polskiej reprezentacji w historii powiększyła się do 192. Nigdy w historii nie mieliśmy trzech naszych reprezentantów w czołowej “4” klasyfikacji generanej PŚ.