Kamil Stoch odniósł drugie w tym sezonie, a 33 w swojej karierze zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich. Nasz trzykrotny złoty medalista olimpijski na skoczni w fińskim Lahti nie dał rywalom szans i po skokach na odległość 132,5 oraz 129 metrów wyprzedził zdecydowanie, bo aż o ponad 17 punktów lidera Pucharu Świata Japończyka Ryoyu Kobayashiego oraz Norwega Roberta Johanssona. Punkty zdobyło dziś czterech Polaków. 

Po wczorajszym, mimo wszystko nieudanym konkursie drużynowym Polscy skoczkowie chcieli się zrewanżować, szczególnie Kamil Stoch i Jakub Wolny. Już seria próbna pokazała, że może być to znakomity dzień w wykonaniu biało – czerwonych, ponieważ drugie miejsce zajął w niej Stoch, a dobre próby oddali także Żyła, Kubacki oraz Wolny. Dla naszego skoczka z Zębu była to także próba wyrównania osiągnięcia Niemca Jensa Weissfloga, który w swojej karierze wygrał 33 konkursy Pucharu Świata. Rywalizacja zapowiadała się więc niezwykle ciekawie.

Pierwsz częśc zmagań przyniosła przede wszystkim zdecydowane prowadzenie Kamila Stocha. Polak wykorzystał dobre, a przede wszystkim równe warunki panujące na skoczni i poszybował zdecydowanie najdalej. Odległość 132,5 metra dawała prawie 10 punktów przewagi nad drugim Stefanem Kraftem. Austriak  uzyskał 128 metrów i nieznacznie wyprzedzał trzeciego Norwega Roberta Johannsona (127,5 metra) oraz czwartego w stawce swojego rodaka Michaela Hayboecka (126 metrów). Czołową szóstkę zamknęli lider Pucharu Świata Ryoyu Kobayashi, który wylądował na 124 metrze, a także dość niespodziewanie Fin Antti Aalto (122 metry). Dobre skoki oddali także Dawid Kubacki, który zajmował dziewiąte miejsce, oraz Jakub Wolny plasujący się tuż za swoim kolega z reprezentacji. Uzyskali oni odpowiednio 124,5 oraz 121,5 metra. Do drugiej serii awansował także Piotr Żyła, zajmując trzynaste miejsce (212 metrów), a sztuka ta nie udała się Maciejowi Kotowi oraz Pawłowi Wąskowi.

Kamil Stoch w swoim drugim skoku potwierdził tylko wysoką formę. Po skorygowaniu wczorajszych błedów poszybował na 129 metr i zapewnił sobie drugie zwycięstwo w tym sezonie, oraz 33 w karierze, tym samym zrównując się w klasyfikacji wszech czasów z Niemcem Jensem Weissflogiem. Stoch wyprzedził o 17,2 punktu Ryoyu Kobayashiego, który oddał najdłuższy skok drugiej serii (129,5 metra) i awansował z piątej pozycji. Na najniższym stopniu podium stanął Robert Johansson. Norweg wylądował na 124 metrze, a jego strata do zwycięzcy wyniosła już ponad 20 oczek. Z drugiej na czwarta pozycję spadł dobrze spisujący się ostatnio Stefan Kraft (120 metrów), a czołową szóstkę zamknęli rodak Johanssona Halvor Egner Granerud oraz reprezentant Niemiec Karl Geiger (odpowiednio 128 oraz 129 metrów). Na dziesiątej pozycji zawody ukończył Piotr Żyła, który osiągnął 120 metrów, natomiast na czternastym miejscu, rehabilitując się za wczorajsze zepsute skoki znalazł się Jakub Wolny (121 metrów). Zupełnie próba nie wyszła Dawidowi Kubackiemu, który miał problemy w locie i wylądował tylko na 103 metrze. Odległość ta dała mu dopiero 28 miejsce.

W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata nie nastapiły żadne zmiany. Zdecydowanie na prowadzeniu znajduje się Japończyk Ryoyu Kobayashi, któremu tylko kataklizm może odebrac zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Puchar Śwwiata. Na drugiej pozycji umocnił się Kamil Stoch, przekraczając w tym sezonie granicę 1000 punktów. Polak uzbierał 1029 oczek i ma stratę 431 do Japończyka. Trzeci Kraft traci już 493 punkty. Pewne czwarte i piąte miejsce należy do Piotra Żyły i Dawida Kubackiego. Jakub Wolny jest 23, Stefan Hula 38, Maciej Kot 45, natomiast Paweł Wąsek 67.

Po wczorajszych stratach w Pucharze Narodów Polacy nadrobili punkty do klasyfikacji drużynowej. Biało-czerwoni po niedzielnym konkursie mają 378 punktów przewagi nad Niemcami. Do trzecich Japończyków groźnie zbliżają się reprezentanci Austrii, którzy mają tylko 34 oczka straty do Azjatów.